piątek, 1 marca 2013

Tak powinna wyglądać szokująca słodycz ;]

Tradycyjnie w tym miejscu powinien znaleźć się post z podsumowaniem zakupów, ale pozwolę sobie zrobić wyjątek i pokazać coś innego. Inspiracją do poruszenia tematyki jest ostatnio pokazywana kolekcja Catrice o intrygującej, niemal elektryzującej nazwie "Candy Shock" i mojej rozczarowanie. Chciałam zatemdla odmiany pokazać, jak wyglądają szokujące słodkości... Wszystko za sprawą nowej kolekcji sezonowej z Etude House - Sweet Recipe. A tak oto się ona prezentuje...

- wypiekane cienie

- eyelinery



- paletka cieni
- pędzelki do cieni i eyelinera

- transparentne pomadki

-lip tinty


- wielofunkcyjny mus do... policzków, ust a nawet oczu


- bazy pod makijaż


- highlighter


- puder w kamieniu

- i lakiery do paznokci


- a tu drobiazgi do pielęgnacji


Tak się robi szokująco cukierkową kolekcję ;) [no, to frustracje wylane ;)]
Zdaję sobie sprawę, że kosmetyki Catrice są profilowane pod trochę inną grupę konsumentów, ale mimo to wiele młodych dziewczyn chętnie po nie sięga i z całą pewnością odrobina szaleństwa nikomu by nie zaszkodziła ;)

27 komentarzy:

  1. oryginalne opakowania :D
    http://my-life-in-warsaw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. AAAAAA Kobieto! po co Ty to pokazałaś!!!! :D Chcę wszystko, NATYCHMIAST!

    OdpowiedzUsuń
  3. O mamo, 120% cukru w cukrze!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. True! Aż się człowiek robi głodny :D

      Usuń
  4. O mniam, lubię takie słodkości :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze pytanie odnośnie zakupów: jakie źródła nabywania azjatyckich kosmetyków polecasz? E bay, allegro, sklepy on line? Poradź proszę :)!

      Usuń
    2. Głownie ebay lub sklepy sprzedawców tam wystawiających.

      Usuń
  5. O matko, a miałam być silna i się nie zakochiwać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takich kusicielach - trudno :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Mi też ślinka pociekła, jak to zobaczyłam :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Szkoda, że u nas takich się nie robi :o

      Usuń
  8. Ja też inaczej wyobrażałam sobie tę kolekcję od Catrice, niemniej po obejrzeniu parę razy zapowiedzi doceniłam zamysł Cosnovy, a jeszcze bardziej w porównaniu z kolekcją EH- luźna inspiracja słodyczami jest dużo bardziej kreatywna niż nadrukowanie wszędzie babeczek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgodzę się. Babeczki to tylko ułamek kolekcji EH. Zbyt mocno to uprościłaś :)
      Czekoladki, lizaki i urzekające lakiery ... W wykonaniu Etude nawet tak banalna rzecz jak gąbki do makijażu nabiera nowego wymiaru. To jest mistrzostwo świata ;) ;) ;)

      Inspiracja w wykonaniu Catrice jest [wg. mnie] po prostu nijaka. Przeciętna. Zwyczajna.

      Usuń
  9. oooo słodkości.... :))))

    OdpowiedzUsuń
  10. piekne opakowania
    i szukam wlasnie czegos azjatyckiego
    i chyba po Twoim poscie wiem na co sie skusze
    x
    x
    x

    OdpowiedzUsuń
  11. I weź tu człowieku oszczędzaj...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się... a to tylko czubek góry lo... kosmetykowej ;)

      Usuń
  12. Jakie porównania! Pięknie to wygląda! Z drugiej strony cieszę się, że w Polsce producenci tak nie szaleją z opakowania, bo płacilibyśmy dużo więcej za wygląd :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, tak sobie skalkulowałam i wychodzi mi, że niekoniecznie :)
      Te lip tinty kosztują po kilka dolarów [znalazłam za 6$ np], a to już cena z zarobkiem dla producenta i pośrednika. Lip tinty Catrice kosztują też coś pomiędzy 15 a 20 zł [nie pamiętam dokładnie], a zatem... da się :)

      Tak samo lakiery - cena bazowa - 4,5$, tyle co Jolly Jewels z Golden Rose w relatywnie brzydszych opakowaniach :)

      Usuń
  13. Najbardziej podobają mi się cienie i opakowanie pudru, lakiery mają ciekawe opakowania, ale wolę lakiery 'czyste' niż z 'farfoclami'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mój gust też bardziej trafiają lakiery bez dodatków w środku :) i troszkę dziwił mnie szał na Circus Confetti od Essence :)

      Usuń