wtorek, 2 kwietnia 2013

Zakupy marcowe - podsumowanie

No dobra, spięłam tzw. pośladki, ruszyłam je gdzie trzeba, pozbierałam kilka szpagałów kosmetycznych, które "wzbogaciły" mnie w tym miesiącu i oto jest ;)
Zapraszam na skromniutkie podsumowanie, a wnim:
- Apis - antybakteryjny tonik oczyszczający z zieloną herbatą [ale tylko 50ml a nie cała butla :P]
- Timotei Organic Delight - szampon i odżywka
- Farmona - normalizująca odżywka w sprayu
- dwa multichromatyczne lakiery Miss Sporty
- i kolejna niespodzianka do Dobrej Duszy - suplement na naczynka Red Blocker


Zgodnie z postanowieniem noworocznym, w tym roku intensywnie zużywam zapasy i kupuję tylko niezbędne produkty. I w zasadzie tak było, bo trzymałam się dzielnie do ostatniego tygodnia marca :o. Wtedy to, skuszona promocją, udałam się po dwa kolejne lakiery z metalicznej kolekcji Miss Sporty [co ten jeden, kupiony w zeszłym miesiącu tak samotnie będzie stał ;)] i... niestety na planowanych zakupach się nie skończyło. Albowiem nie mogłam obojętnie przejść wobec oferty "cena na do widzenia". Serię organiczną Timotei planowałam przetestować "na kiedyś", wygląda jednak na to, że nie będę miała już do niej dostępu, zatem... decyzja była oczywista :o
Spray Farmony natomiast niedługo zastąpi ten z Green Pharmacy, który lada dzień mi się skończy - jedyny uzasadniony zakup ;)
Ale... raz się żyje :D

23 komentarze:

  1. buuu, nie zalapalam siena odzywke i szmapon timotei :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędź do Rossmanna, może jeszcze trafisz :) U mnie było kilka egzemplarzy, a byłam tam zaledwie tydzień temu :)

      Usuń
  2. Zawsze jest tak, że trafia się promocja i mimo, że nie trzeba na razie takiego kosmetyku to i tak kupi się, bo "potem promocji nie będzie" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to... rzadko potrafię się oprzeć :o

      Usuń
  3. ja muszę chyba zacząć zużywać intensywniej kosmetyki i przystopować z kupowaniem... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo widziałam Timoteje, ale dziwna jestem bo odstawiłam na półkę :D Z kolei nie załapałam się na maskę z Alterry, która teraz jest w promocji. Już wykupili! Zrobię jutro rundkę po rossach, może gdzieś ją dorwę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ciągle jestem w plecy z Alterrą, jeszcze żadnego kosmetyku do włosów od nich nie kupiłam :P Odkładam ten zakup, bo ciągle mam za dużo zapasów na półce :o

      Usuń
    2. Kolejny powód do denkowania! :D

      Usuń
  5. Intensywne zużywanie zapasów i kupowanie tylko niezbędników to dewiza większości blogerek :D
    ale jak to z nałogiem bywa - nie zawsze wychodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ;)
      Do tego życie bywa niezwykle podstępne - gdy już wydaje się, że człowiek jest blisko celu, rzuca pod nogi kłody typu superpromocja o_O

      Usuń
  6. miałam ten szampon dla mnie istna porażka, ale może dla Ciebie bedzie dobry.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lakiery Miss sporty są bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie tylko raz maźnęlam, żeby sprawdzić kolor, ale już widzę, że sa dużo lepsze od kameleonka z Essence :)

      Usuń
  8. Zielona wersja tego szamponu zupełnie mi nie podeszła, za to różową uważam za świetną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, różowej już nie było, bo pewnie bym ją wzięła :o

      Usuń
  9. ja żałuję, że nie udało mi się kupić tych Timotei przecenionych...
    jestem ciakawa toniku Apis, napisz o nim, jak już potestujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno to zrobię :)
      A może sprawdź w innych Rossmannach?

      Usuń
  10. też kupiłam te szampon z Timotei ale nie jestem zadowolona....;////

    OdpowiedzUsuń