niedziela, 21 kwietnia 2013

Trendy w kosmetyce: make up auto puff

... czyli wibratorek-aplikatorek LOL lub też wibrator nakładający podkład.
Wyszukiwarka "zabije mnie" za ten wibrator, ale co tam, nie mogłam się powstrzymać ;) Już się boję wyników wyszukiwania :P

Jakiś czas temu, chyba rok, może ciut więcej, po raz pierwszy moja skromna osoba spotkała się z ustrojstwem służącym do nakładania podkładu lub BB creamu w postaci gąbeczki umieszczonej na ruchomej głowicy. Ustrojstwem o tyle ciekawym, że... no... wibrującym, wklepującym mazidło w naszą skórę z zawrotną prędkością, niekiedy dochodzącą do 16 000 uderzeń tudzież wklepań na minutę. Maszyneria owa ma za zadanie zapewnić idealne, równomierne rozprowadzenie mazidła kolorowego, świetne krycie, ale dające naturalny efekt i ukrycie porów. Do tego efekt ma być wyjątkowo trwały.

Pierwszy klepacz podkładu, z którym się zetknęłam, firmowany był znakiem Enprani. Marka dość mało znana i niekoniecznie popularna.


Wynalazek ciekawy, choć raczej nie przykuł mojej uwagi na dłużej. Ot taka ciekawostka.
Ale jak się okazuje, wywołał niemałą rewolucję.
W rok później prawie każda marka kosmetyczna [w Korei] dąży do tego, aby mieć własny wibratorek.
I'm star
Skin79

BRTC




Missha
Evelov

Imyss

Secret Key                                                    Hera

Jak widać do wyboru mamy różnorakie formy, kształty i kolory. Cena tego wynalazku kształtuje się bardzo różnie, w zależności od marki i parametrów; wg ebay od 50 zł w górę.
Szczerze powiem, że o ile na początku podchodziłam do tego ustrojstwa bardzo sceptycznie i klepacz wydał mi się nieco śmieszny, to teraz czuję się co najmniej zaintrygowana tym wynalazkiem. I kto wie, czy w przypływie wolnej gotówki przypadkiem się na niego nie skuszę :)

Słyszałyście już o wibrujących gąbeczkach?
Jak się zapatrujecie na ten patent?


15 komentarzy:

  1. to jest zbyt dziwne dla mnie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też trochę, ale ciekawi mnie bardzo. I wizja masażu twarzy tym ustrojstwem mnie kusi :P

      Usuń
  2. Ja pierwszy raz o takim czymś słyszę, trochę mnie zadziwiło, no ale jeśli okazałby się dobry, to czemu nie spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie na temat tych urządzeń są zróżnicowane, ale generalnie ciekawi mnie, jak to działa w rzeczywistości i jaki daje efekt :)

      Usuń
  3. pierwsze słyszę, a wibratorem rozbawiłaś mnie niesamowicie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie mogłam się powstrzymać ;) ;) ;)
      To słowo chyba najlepiej charakter urządzenia :P

      Usuń
    2. I ja się uśmiałam z wibratorka :)

      Jestem niewspółczesna kompletnie, nie wiedziałam o istnieniu takiego urządzenia :) Pędzle i palce w zupełności mi wystarczają ;d

      Usuń
  4. Pierwszy raz słyszę, ale zaciekawił mnie ten mechanizm;)
    Chyba skuszę się na niego w najblizszym czasie, ciekawe doswiadczenie;)
    Zapraszam do mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Interesują mnie jeszcze elektroniczne szczoteczki do oczyszczania twarzy, to też musi być fajne :)

      Usuń
  5. nigdy w życiu o tym nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A taka ciekawostka :) Blogowanie uczy :)

      Usuń
  6. No taki gadżet po prostu, ale co kto lubi:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tam wolę własne rączki :)

    OdpowiedzUsuń