niedziela, 6 stycznia 2013

Zakupy grudniowe - podsumowanie

No, nareszcie wrzucam bloga na stare tory i zaczynam tradycyjne podsumowanie ubiegłego miesiąca. Oczywiście od zakupów. Zapowiadało się skromnie i w zasadzie tak było. Do czasu :P Ostatecznie pojawiło się kilka niepowtarzalnych okazji, fajnych promocji i... wyszło, jak wyszło. Popatrzcie...


I w ten oto sposób moje ciągle rosnące zapasy powiększyły się o:
- maseczkę oczyszczającą z glinką Ghassoul, tonik ze spiruliną i serum olejowe z witaminą A, własnoręcznie zrobione na warsztatach z firmą ECOSpa :)
- tonik i krem do cery trądzikowej Best
- płyn do kąpieli Monoi de Tahiti i płyn dwufazowy do demakijażu oczu Pollena Eva
- mydła naturalne Savon Noir i Aleppo 40%
- ekstrakt antyhistaminowy i organiczny olej słonecznikowy ZSK
- pojemniczek z roll on'em na podręczne porcje serum
- ampułka Orange Blossom [Mizon] i zestaw różnorodnych próbek kremów BB i serum [OHUI, The History o Whoo, Sulwhasoo]

Zgodnie z zapowiedzią, podczas dni darmowej dostawy kupiłam mydełka - Savon Noir i Aleppo, w których pokładam ogromne nadzieje, chociaż... żałuję, że zdecydowałam się tak późno, bo moja cera już nie jest taka problematyczna :o Na planowany tonik z lukrecją się nie załapałam [ale nic straconego, dorwę go stacjonarnie ;)].
A potem się zaczęło... Kosmetyki z warsztatów, wspólne zamówienie z Polleny [kupiłam więcej, ale z myślą o prezentach, swoje zakupy ograniczałam na wszelkie sposoby :o] I jeszcze doszła dawno zaklepana ampułka Mizon [pisałam o niej w planach zakupowych chyba kilka razy :o].

A na koniec jeszcze to...


Jak dowiedziałam się o promocji 1+1 gratis nie mogłam się oprzeć i przepuścić okazji. Od dawna mam te kremy na wishliście, niemal wszędzie zbierają pozytywne recenzje, a tu praktycznie opakowanie za pół ceny. Od niepamiętnych czasów odkładałam ten zakup... bo a to się bawiłam we "własne" kwasy i peelingi złuszczające, a to nie mogłam używać ze względów zdrowotnych, a to z kolei pora nie taka... Cóż, raz kozie śmierć, pomyślałam. Podobna okazja może dłuuuugo się nie powtórzyć :o. Całe szczęście - dla mnie tylko 20ml :) Reszta poszła w rozbiórki...
Nie kupiłam natomiast nic z nowej limitki Catrice, choć jasnozłoty cień jest piękny <3. Jednak pożałowałam $$ i będę szukać tańszego odpowiednika. O dziwo, niewiele mnie zachwyciło podczas konfrontacji na żywo ze standem.

W sumie same zakupy może nie są jakieś imponujące, ale jak pomyślę o zapasach... ;]
Zobaczycie je już wkrótce :o

18 komentarzy:

  1. Wow, pokaźne te Twoje zbiory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciu jest... pikuś ;)
      Wkrótce "wyznam" jak wyglądają naprawdę...

      Usuń
  2. Napisz koniecznie o produktach Best, jak się u Ciebie spiszą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko przetestuję, choć droga daleka :o

      Usuń
  3. Po prostu uwielbiam mydełko savon noir, bardzo mi pomogło ogarnąć moją cerę. Jestem ciekawa Twojej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Twoją recenzję. To ona skłoniła mnie do przemyślenia tego zakupu :)

      Usuń
  4. Szkoda, że nie wiedziałam o tej promocji Bandi.
    Bardzo fajne zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiem, że dowiedziałam się o niej w sumie na 3 godziny przed zakończeniem :o Ale podobno raz na jakiś czas taka forma promocji się powtarza, więc warto trzymać rękę na pulsie :)

      Usuń
  5. Gratuluję niedużych zakupów.

    Obecnie w blogosferze to raczej powód do dumy i chwalenia się :D Bo wszyscy prawie mają za dużo wszystkiego.

    Mam ten krem best, używam od czasu do czasu; bo na co dzień mam inne.
    Tonik wybrałam z benzacne, ale także używam od czasu do czasu- parę lat temu jak miałam problemy z wypryskami uratował mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A savon noir bardzo lubię.

      Usuń
    2. Best kusił mnie od dawna, zbiera dobre recenzje. Też go pewnie będę używać w razie W, bo ostatnio z moją cerą dużo lepiej :)

      Usuń
  6. Dwufazowy płyn z polleny lubię:) ale chyba przerzucę się na mleczko oczyszczające z ziaji bo działa delikatniej a też skutecznie:) a mydełkiem savon noir życzę zauroczenia- tak jak ja jestem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, to już kolejna osoba zachwalająca Savon :) Musi być nieziemskie!

      Usuń
  7. Świetne zakupy:)
    u mnie też miało być skromnie a wyszło jak zawsze-to przez te promocje i świetne okazje:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też ostatnio kupiłam mydło Aleppo i pokładam w nim spore nadzieje:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wzięłam od Ciebie 10ml tego kremu z kwasami AHA i teraz żałuję, że tak mało. Używam niecały miesiąc, a skóra zupełnie inaczej wygląda ;o

    OdpowiedzUsuń